ul. 3 Maja 159, 05-800 Pruszków
biuro@skup-zlomu.waw.pl
+48 791 663 888

5 sekretów branży złomiarskiej

Pozyskiwanie i sprzedawanie złomu – co w tym nadzwyczajnego? Nasza praca wcale nie jest tak banalna i oczywista, chociaż przeciętny Jan Kowalski, niezwiązany bezpośrednio z tą profesją, ma na jej temat wiele wyobrażeń. Nie obrażamy się, kiedy ktoś nazywa nas „złomiarzami”, po prostu – robimy swoje. I mamy swoje sekrety. Na czym polega praca w branży złomiarskiej w drugiej dekadzie XXI wieku?

  1. Pieniądze leżą na ulicy

Z systematycznego oddawania złomu do skupu można żyć. Wiele osób, np. bez środków do życia albo z bardzo niską rentą czy emeryturą utrzymuje się (lub dorabia sobie), oddając znalezione odpady na złomowisko. Jednak wbrew  utartemu przekonaniu, skup złomu nie jest wyłącznie miejscem, które odwiedza specyficzna klientela wyposażona w reklamówki popularnej sieci dyskontów. Z usług świadczonych przez tę instytucję powinien korzystać każdy, kto myśli ekologicznie i ekonomicznie. Dlaczego?

Wyobraź sobie, że przeprowadzasz remont lub wyprowadzasz się z mieszkania. Co robisz z niepotrzebnymi już sprzętami RTV czy AGD? Wyrzucasz na śmietnik? Wystawiasz przez dom? Oddajesz firmie prowadzącej zbiórkę odpadów wielkogabarytowych? Błąd! Działasz nieekonomiczne, o czym powie Ci każdy, kto choć trochę zna naszą branżę. Oddanie na złom niepotrzebnych i zepsutych urządzeń, takich jak: pralki, żelazka, lodówki czy telewizory może przynieść Ci zarobek rzędu kilkuset złotych. Oczywiście pod warunkiem, że wybierzesz rzetelny punkt skupu.

  1. Ludzie wyrzucają wszystko

Nawet jeśli działa. Do śmietników (i – niestety – w inne nieprzeznaczone do tego celu miejsca, jak: lasy, parki, ulice, skwery) trafiają więc: pralki, lodówki, telewizory, telefony, przedwojenne obligacje, klejnoty rodzinne, fortepiany, a nawet antyki. Świadczy o tym kultowa (wśród złomiarzy) historia sprzedawcy złomu ze Stanów Zjednoczonych, który przez przypadek  znalazł warte miliony dolarów jajo Faberge, pamiętające czasy carskiej Rosji. Kilkucentymetrowy przedmiot ze złota, srebra, kamieni szlachetnych, kości słoniowej i masy perłowej o mały włos nie trafił na… złom metali kolorowych.

Każdy zbieracz złomu, obserwujący na co dzień efekty rozbuchanego konsumpcjonizmu, skrajnie nieekologicznych zachowań, nieodpowiedzialnych wyborów i pochopnych decyzji, jest po trochu: socjologiem, psychologiem społecznym, analitykiem rynku, specjalistą od sprzętu AGD i RTV, serwisantem i  archeologiem…

  1. Na złomie nie tylko sprzedaż, ale i kupisz

Wielu ludzi zupełnie nie zdaje sobie sprawy, że skup złomu to nie tylko miejsce, w którym można pozbyć się starych, niedziałających już sprzętów, urządzeń oraz samochodów. Coraz częściej złomowiska nie tylko skupują, ale również sprzedają. To biznes opłacalny dla obu stron – za towar ze złomu nie nie płaci się dużo, a można dzięki niemu sporo zaoszczędzić i zyskać.

Np. fani motoryzacji mogą odnaleźć na złomie samochody, motory, a nawet busy. Po generalnym remoncie będziesz cieszyć się oryginalnym, wyróżniającym się pojazdem. A jak zdobyć części? Kupić je na złomie, oczywiście. Z tej sposobności chętnie korzystają nie tylko indywidualni klienci, ale i zakłady naprawy samochodów. Jak przyznają mechanicy, złom to źródło tanich i stosunkowo dobrych części zamiennych.

Czego poszukują spece od naprawy aut? Przede wszystkim elementów nadwozia, a więc: zderzaków, błotników, listew ozdobnych, lamp i lusterek. Co najciekawsze, znaleziony fanty są to zwykle części oryginalne, pochodzące z pierwszego montażu, tzn. dostarczone przez markowych producentów. I chociaż pochodzą ze złomowanych samochodów, są o wiele lepszej jakości niż ich zamiennik. Oczywiście złomowiska oferują także inne przedmioty.  Najlepiej wybrać do punktu i zobaczyć, co oferuje swoim klientom. Niemal każdy znajdzie na złomie coś użytecznego, co później będzie wykorzystywał hobbystycznie albo w domu czy pracy.

  1. Co można oddać na złom?

Z uporem maniaka będziemy powtarzać, że wyrzucanie pewnych rzeczy do śmietnika można porównać do wyrzucania gotówki do kosza. Wiele spośród tego, co się nieraz bezmyślnie wyrzuca, możesz z zyskiem oddać do punktu skupu. Będzie z tego pożytek również dla środowiska naturalnego. Puszki aluminiowe, metalowe nakrętki i kapsle, a nawet… sreberko od czekolady, to wszystko przedmioty, które warto gromadzić i sprzedawać.

Pamiętaj – wszystko, co jest ze stali albo z aluminium, ma swoją wartość. Te drobne przedmioty, systematycznie zbierane, osiągną całkiem sporą wagę. Czasem można znaleźć we własnym domu także cięższe przedmioty, np. rury stalowe, grzejniki żeliwne, garnki, wykonane z mosiądzu lub brązu: klamki, okucia, lampy i żyrandole, baterie łazienkowe, a nawet… medale. Pamiętaj o tym, robiąc gruntowne porządki.

  1. Żyła złota: metale kolorowe

Czy wiesz, że za 1 kg jednogroszówek, który nominalnie jest warty 6,1 zł, w skupie można by (teoretycznie) dostać nawet 15 zł? Dzieje się tak przez stop, z którego są wybijane tzw. „drobniaki”, czyli miedź, cynk i mangan. I chociaż niszczenie pieniędzy nie podlega karze, to przyjmowanie miedziaków na złom jest nielegalne. Dlaczego? Z uwagi na zapis w ustawie o odpadach, która definiuje, co jest, a co nie jest odpadem.  A będące w obiegu monety, trudno byłoby podciągnąć pod pojęcie odpadu… Niemniej sprzedaż metali nieżelaznych, czyli kolorowych, jest najbardziej opłacana.

Gdzie ich szukać? Najlepiej we własnym domu; miedziane rury do instalacji centralnego ogrzewania, aluminiowe grzejniki czy karnisze, mosiężne krany, płyty główne ze starych komputerów czy telefonów, srebrne sztućce i świeczniki, zniszczoną złotą biżuterię oraz kolczyki pokryte platyną można z niezłym zyskiem spieniężyć.

Pamiętaj:

  • Oddając swoje sprzęty i inne materiały do skupu złomu, sprawdź, czy firma, która je przyjmuje, jest godna zaufania.
  • Możesz nieźle zarobić, oddając na złomowisko: zużyty sprzęt elektryczny i elektroniczny oraz inne sprzęty domowe, a także: puszki, folię, szkło, makulaturę i wiele innych.
  • Oddając śmieci do legalnie działającego skupu, przyczyniasz się do ochrony środowiska naturalnego i masz gwarancję, że zostaną one zutylizowane zgodnie z obowiązującymi przepisami, a potem wykorzystane jako surowiec wtórny.

Porozmawiajmy o współpracy

Loading...